Tygodnik "Przekrój" na tropie praw pracowniczych w Chinach. Bardzo niespodziewany reportaż (bo polski New Yorker ostatnio akcentuje przede wszystkim kulturę), ale zarazem bardzo ciekawy.
Tak działa ten system; chodzi o to, by pracownik sam chciał być jak najbardziej wykorzystywany. Domagał się nadgodzin, bo za pracę w normalnym wymiarze nie utrzyma rodziny (tym bardziej że firma potrąca około 200 juanów za wyżywienie, nocleg i wodę pitną). Rezygnuje też z ubezpieczenia medycznego, bo dzięki temu sto juanów trafia do jego kieszeni. I nie lubi, gdy aktywiści w rodzaju Zhanga zaczynają dbać o jego prawa – bo im więcej praw, tym mniej pieniędzy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chiny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chiny. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 9 stycznia 2011
czwartek, 16 grudnia 2010
Boski pierwiastek
Andrzej Kublik o tym, dlaczego następna wojna światowa będzie toczyć się nie o dostęp do wody pitnej (to czeka nas nieco później), ale o metale rzadkie. I dlaczego starcie to wygrają Chińczycy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)